Mam następujący problem, wygrzebałem z czeluści mojej piwnicy antenę Baba-Yagi, niestety jak się okazuje z urwaną nakrętką przy żeńskiej końcówce. Nie ma tej 'nakrętki' którą wkręca się na gwint w routerach/ap/ etc. Po prostu sam kabel z którego wystaje cienka końcóweczka żeńska, nieuszkodzona. Próbowałem zdziałać tak by wetknąć ją na tą męskąkońcówkę w AP i żeby był styk, jednak coś nie działa. Kabel jest cały, tak samo mocowanie kabla przy antenie. Antena też cała, a nie działa...
Mogłoby się wydawać że ta końcówka żeńska od anteny jest przetrącona, ale jest w góle nienaruszoa. Prolemy ze strony AP wykluczyłem bo działa na innej antenie.
Jakieś pomysły ? Chętnie bym wymienił cały ten kabel RP-SMA ale niestety widzę że całe to ustrojstwo jest cholernie dobrze przylutowane do anteny i nie ma mowy żebym z tym się bawił. Więc pytanie brzmi, czy problem może tkwić w braku tej nakrętki ? (w sumie to głupie, bo sam zapewniłem styk dociskając kabel do AP), ale może o czymś nie wiem). Jeśli problm może tu leżeć to czy da się jakoś dokupić tą "nakrętkę" ?
Troszkę poczytałem tematów na forum i dało mi to trochę do myślenia. Może jednak ten kabel jest walnięty i prąd nie płynie do anteny ? Jak mogę sprawdzić domowym sposobem czy antena jest "pod prądem", nie mam niestety miernika. Językiem chyba nie sprawdzę, ale może Wy znacie jakieś sprytne metody ?
Ten post był edytowany przez path dnia: 06 luty 2012 - 01:10





