
Wziąłem do ręki i oto co sądzę: na pierwszy rzut oka widać, że osłona szczelin niezbyt precyzyjnie wycięta aczkolwiek jest solidnie przyklejona z zachowaniem zasad dozowania kleju - nie było wyciśniętych resztek. Od góry dekielek dobrze dolega, a ponadto farba uszczelnia przed wodą. Sądzę, o ile klej od osłony to nie kit antena winna powisieć długo.

Miałem robić a jednak od dołu jest otwór 3mm do odkraplania wody, ledwo go widać. Mocowanie szykowne i nie ingeruje w środek falowodu.

Później odbyły się testy i antena ma mniej więcej tyle zysku co taka sama szczelinówka z Dipola, czyli 10dBi (a nie 14, choć i tak kupując wiedziałem że zysk jest zawyżony). Z przesyłką za pobraniem kurierem zapłaciłem razem 100zł, co jest dosyć ciekawą alternatywą dla Dipolowej szczelinówki i Horizonów - jeśli oczywiście polaryzacja pozioma nie jest u nas zasyfiona.
Antena już wisi, sygnał u klientów ładny, a z zakupu jestem zadowolony. Ewentualnie jakby mi wywinęła jakiś jajc to tu opiszę, choć nie popadajmy w skrajności jak ostatnio się to dzieje - Horizony też mokną.
EDIT:
Dziś jest listopad 2010 a od założenia anteny ani razu nie byłem na dachu.






